niedziela, 17 sierpnia 2014

Pasja w nielicznych przerwach na kawę...

I otóż to...
Przerwy na kawę są faktycznie nieliczne, wyrwane z natłoku codziennych obowiązków, których wbrew pozorom jest aż nadto...
Nie, wcale nie twierdzę, że mam gorzej niż inni,
że tych obowiązków niemiłych do wypełnienia jest ponad moje siły,
że los mnie pokrzywdził, nie, ale...
No właśnie to ale, to praca, mąż, dwójka dzieci z czego młodszy syn
niepełnosprawny ruchowo, rehabilitacja, zwierzęta, obowiązki domowe,
starsza mama, która nie raz ma humory nie do zniesienia,
ogród i Bóg wie co jeszcze... I wcale się nie uskarżam,
KOCHAM TO MOJE CAŁE ALE, KOCHAM NAD ŻYCIEi nie zamieniłabym go na żadne inne ale,
tylko przydałoby się trochę więcej tych przerw na kawę ;)
A kawę sączę powoli, delektując się każdym łykiem,
tak aby w międzyczasie zdążyć wydłubać jakąś bransę, kolczyki lub wisior, bo
U W I E L B I A M  T O.
Uwielbiam od około roku, kiedy to zaczęłam myśleć o sobie i swoich potrzebach,
i tak jakoś ni stąd, ni zowąd wpadłam właśnie na pomysł biżuterii.
I tak rozkochała mnie w sobie do reszty. 
Trudno będzie pokazać wszystko co skleciły moje ręce,
no ale postaram się pomału przybliżać moje hobby poprzez moje prace.
Dziś pokażę najnowszą pracę, która powstała na podstawie zdjęcia uroczego ptaszka. Miłego oglądania ;)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz